Jednym z najwcześniejszych, a zarazem najważniejszych obszarów zastosowania chronografów i stoperów była armia. Dużo wcześniej, zanim chronografy stały się praktycznym sprzętem pilotów bojowych, bo już w latach 90. XIX wieku były używane w czołowych armiach ówczesnego świata jako stopery i chronografy artyleryjskie, pomagające ocenić odległość do stanowiska wrogiej baterii lub okrętu. Mimo to, bez dwóch zdań to właśnie zastosowanie zegarków ze stoperem przez lotnictwo wojskowe stoi za ich wielką popularnością od kilku dekad. Spośród dziesiątek modeli, jakie trafiły na służbę w różnych jednostkach w przeciągu ostatnich około 100 lat, wiele zasługuje na miano wyjątkowych.
Przyjrzyjmy się bliżej kilku z nich.
1. Hanhart kal. 40 i 41 dla Luftwaffe

W 1938 roku nastąpił początek nowej ery w historii firmy Hanhart, kiedy do seryjnej produkcji trafił pierwszy model naręcznego chronografu, czyli jednoprzyciskowy kal. 40. Geneza chronografów Hanhart związana jest z dynamicznym rozwojem niemieckich sił zbrojnych po odrzuceniu postanowień Traktatu Wersalskiego.
Mechanizm chronografu Hanhart kal. 40 mierzył 34,5 mm średnicy, był łożyskowany na 17 kamieniach z ochroną anty-wstrząsową osi balansu Incablock. Już pod koniec lat 30. chronografy wyposażone w te mechanizmy trafiły na stan jednostek Kriegsmarine. Były to zarówno zegarki kieszonkowe, jak i naręczne i były stosowane jako chronografy artyleryjskie i zegarki dowódców okrętów oraz okrętów podwodnych . Z uwagi na sposób zamontowania mechanizmu w kopercie, wersja kieszonkowa różniła się od naręcznej registrami na godz. 6 i 12, chociaż mechanicznie były to takie same zegarki.
Jednak głównym polem eksploatacji chronografów Hanhart były odrodzone niemieckie siły powietrzne, czyli Luftwaffe. W 1940 roku linię montażową zakładów w Schwenningen opuściły zmodyfikowane mechanizmy kal. 41, które pozwoliły na produkcję chronografów z dwoma przyciskami. Co więcej nowy mechanizm oferował bardzo przydatną dla wojskowych pilotów funkcję flyback.
Hanhart kal. 41, obok modeli Tutima, był podstawowym przydziałowym chronografem niemieckich pilotów myśliwskich, którzy w latach 1940-45 próbowali bronić niemieckich miast i ośrodków przemysłowych przed alianckimi nalotami. Używany był również przez załogi bombowców, szczególnie Ju 87 Stuka.
Po zakończeniu wojny Hanhart wznowił produkcję w 1948 roku. Ich fabryki znalazły się we francuskiej strefie okupacyjnej, co miało dalsze konsekwencje. W tamtym czasie francuskie Ministerstwo Obrony wydało specyfikację zegarka Typu 20, która określała parametry chronografu przeznaczonego dla pilotów wojskowych. Jedną z wytycznych była funkcja flyback, którą poza szwajcarskim Longinesem oferowały wówczas jedynie mechanizmy niemieckie Hanhart 41 oraz Urofa 59. Francuzi, którzy sprawowali wówczas pieczę nad zakładami Hanhart, dostarczyli części i mechanizmy do firmy Vixa, która została jednym z kilku dostawców chronografów Typu 20 dla francuskiego lotnictwa.
2. Timery bombowe Cronografo a ritorno

Wraz z rozwojem lotnictwa bombowego kluczową kwestią stało się opracowanie systemów i urządzeń pozwalających na precyzyjne naprowadzanie formacji na cel i określenie właściwego czasu zrzucenia ładunku. Częścią optycznego systemu celowniczego, za pomocą którego obliczany był moment zwolnienia bomb były charakterystyczne timery, określane czasami nie do końca prawidłowo mianem zegarów lub chronografów bombowych.
Te specjalistyczne instrumenty pomiarowe są nie do pomylenia ze stoperami i chronografami innego typu. Przede wszystkim ich pierwszą widoczną cechą są duże rozmiary, przekraczające 70 mm średnicy. Charakterystyczny jest również długi, mocno odstający od koperty przycisk zerujący, zazwyczaj umieszczony na wysokości godziny 2 i masywna koronka, stanowiąca jednocześnie przycisk chronografu, często z osłoną oraz spustem pozwalającym na jej łatwą obsługę kciukiem. Wszystko to, wraz z czarną, kontrastującą z indeksami i sekundnikiem tarczą, miało zapewnić jak największą czytelność pomiaru w bojowych warunkach wewnątrz trzęsącego się, zimnego luku bombowego oraz ergonomię podczas użytkowania w ochronnych rękawicach.
Tarcza poza skalą sekundową wynoszącą 30 sekund, miała naniesioną skalę hektometryczną, określającą wysokość lotu w zakresie od 0 do 6000 metrów . Dodatkowy element pomiarowy stanowiła obrotowa luneta, często o wieloramiennej formie z trójkątnym znacznikiem, który ustawiano na aktualną wysokość lotu. Używane w tym typie stoperów mechanizmy pozwalały na pracę sekundnika w obu kierunkach, czyli de facto odliczanie wsteczne, od czego wzięła się ich historyczna włoska nazwa Cronografo a ritorno, oznaczająca chronograf zwrotny. Odliczanie zwrotne timerów bombowych uwzględniało czas opadania ładunku dla danej wysokości (zastosowanie zwykłego stopera wymagało by dodatkowych obliczeń, trudnych do przeprowadzenia w warunkach bojowych).
3. Angelus kal. 215 węgierskich lotników

Pierwszy własne mechanizmy chronografu, oznaczony jako SF15, Angelus wprowadził około 1925 r. Był to 14 liniowy (32,8 mm średnicy) mechanizm z kołem kolumnowym, przeznaczony do zegarków z jednym przyciskiem, centralną wskazówką chronografu i licznikiem 45-minutowym. Należy zaznaczyć, że Angelus nie był jedynie producentem mechanizmów, ale oferował kompletne zegarki z funkcją chronografu pod własną marką.
Około 1935 r. manufaktura z Le Locle wprowadziła nowoczesne chronografy z dwoma przyciskami oznaczone jako kal. SF210 wyposażony w 6 kolumnowe koło, również w rozmiarze 32,8 mm i z klasycznym układem subtarcz na godz. 3 i 9 (45-minutowy licznik na godz. 3 i sekundnik na godz. 9). Pod koniec lat 30. do produkcji wszedł kal. 215. Pomijając szczegóły, były to de facto bliźniacze mechanizmy, a różniły się głównie sposobem, w jaki je wykorzystywano. Kaliber SF210, który był produkowany co najmniej do roku 1942, trafił do kopert o wymiarach 35 i 36 mm z cieńszymi lub grubszymi uszami . Znacznie lepiej znany w środowisku kolekcjonerów Angelus kal. SF215 był stosowany głównie w modelach określanych terminem jumbo o średnicy 38 mm .
Prawdopodobnie najbardziej pożądanym modelem wyposażonym w ten mechanizm był wojskowy chronograf, który na przełomie lat 40. i 50. trafił na wyposażenie węgierskich sił lotniczych. Były to zegarki w stalowych kopertach z charakterystycznymi, okrągłymi przyciskami, inicjałami L.E, co oznacza Légi Erö (po węgiersku siły powietrzne), wybitymi na deklu i z czarną tarczą. Mechanizm kal. SF215 został zastosowany również w zegarku Panerai Mare Nostrum, który jednak nie wszedł do seryjnej produkcji.
4. Leonidas, Universal Genève i Zenith A. Cairelli CP-2

W latach 60. firma założona przez Antonia Cairelliego, która od ponad dekady była pośrednikiem przy dostawach sprzętu dla włoskiej armii, otrzymała zlecenie na dostawę zegarków nowego typu. Lotnicze chronografy dostarczyły szwajcarskie firmy Zenith, Universal Genève oraz Leonidas. Przydziałowe modele nosiły określenie CP-2, gdzie CP było skrótem słów Cronometro da polso (po włosku chronometr naręczny) i odzwierciedlały nowe wytyczne włoskiego ministerstwa obrony dla zegarków przeznaczonych dla pilotów wojskowych . Stalowe koperty mierzyły 43 mm średnicy, miały zakręcany dekiel z oznaczeniem wojskowym A.M.I. i pokrywę gwarantującą ochronę antymagnetyczną i przeciwpyłową. Zegarki miały również szeroki obrotowy pierścień lunety z podziałką 60-minutową i identyczny układ tarczy z dwoma registrami, arabskimi indeksami godzinowymi i napisem A. Carelli Roma.
Różniły się natomiast tym, co najważniejsze, czyli mechanizmami. Zenith zastosował mechanizm kal. 146DP oparty na napędzie Martel Watch Co. kal. 1416, czyli klasyczny manualny chronograf. Universal dostarczył zegarki z mechanizmem kal. 287 flyback (bazowy Martel kal. 1516) .
Według włoskich kolekcjonerów na stan jednostek najpierw trafiły zegarki marki Universal, ale ze względu na niższą cenę, szybko zastąpiły je chronografy Zenitha. Szacuje się, że do włoskiego lotnictwa oraz na rynek cywilny trafiło ponad 2500 tych zegarków, z czego tylko 1/10 marki Universal. Kolejną firmą, która dostarczała do Włoch chronografy typu CP-2 był Leonidas, a zegarki napędzał mechanizm Valjoux 222 (czyli Valjoux 22 zmodyfikowany do funkcji flyback). Chronografy typu CP-2 były stosowane we włoskim lotnictwie bojowym jeszcze w latach 70, ostatecznie zostały zastąpione modelami Heuer i Lemania z naciągiem automatycznym.
5. Tutima ref. 798. Ostatni mechaniczny chronograf NATO

Marka Tutima została reaktywowana w 1970 r. W 1982/83 roku Tutima została jedną z trzech niemieckich firm, którym przyznano kontrakt na dostarczenie zegarków dla pilotów zachodnioniemieckiej Luftwaffe . Było to podstawą do opracowania chronografu Tutima ref. 798. W 1984 roku Tutima wygrała kolejny kontrakt, a model 798 trafił do sił powietrznych innych członków NATO.
Tutima ref. 798 czasami określana jest mianem ostatniego mechanicznego zegarka lotniczego, a to z uwagi na fakt, że w tym czasie większość zachodnich armii wymieniała przydziałowe zegarki mechaniczne na modele kwarcowe. Był to masywny (średnica 43, grubość 14,6 mm) chronograf o charakterystycznej kopercie z krótkimi uszami i płaskimi, głęboko w nią wpuszczonymi zintegrowanymi przyciskami. Opływowa forma zegarka zmniejszała ryzyko jego zaczepienia o ekwipunek pilota. Kolejnym wyróżnikiem było matowe, proszkowane wykończenie powierzchni koperty i bransolety, które niwelowało połyski światła słonecznego.
Model ref. 798 napędzał automatyczny mechanizm Lemania kal. 5100 z centralną wskazówką licznika minut, co zdecydowanie poprawiało czytelność zegarka. Wcześniej, bo w 1979 r. chronograf o podobnej specyfice z mechanizmem Lemania kal. 5100 dostarczyła na zlecenie lotnictwa RFN szwajcarska Orfina.
Historia chronografu Tutima ref. 798 zakończyła się na początku XX wieku, kiedy zakłady Lemania wstrzymały produkcję mechanizmu kal. 5100. Ostatni praktycznie stosowany w armii mechaniczny zegarek lotniczy przeszedł w stan spoczynku.
*
Te 5 ciekawych modeli to jedynie kropla w morzu chronografów, jakie zostaną zaprezentowane i omówione w V rozdziale (i nie tylko tam) publikacji Chronografy – ukryte piękno pt. Chronografy wojskowe i lotnicze.

Dajcie znać, jak Wam się podobał ten fragment 🙂
Pozdrawiam
Mateusz Piechnik