O historii marki Patek Philippe napisano już setki artykułów, niejedną książkę (w tym znakomitą biografię Antoniego Patka autorstwa Beniamina Beniamin Czapla), a w tym roku powstał nawet film o naszym sławnym rodaku.
Dobrze znane są biznesowe relacje Antoniego Patka z Franciszkiem Czapkiem, a następnie Adrienem Philippem oraz strategia budowania renomy firmy poprzez przygotowywanie wyjątkowych zegarków dla koronowanych głów i osobistości swoich czasów. Nie jest również tajemnicą historia firmy po śmierci jej założyciela w 1877 roku i po jej przejęciu przez rodzinę Sternów. Również niezwykle skomplikowane, multifunkcjonalne zegarki Patek Philippe były przedmiotem licznych dyskusji, chociaż te często skupiają się na rekordach cenowych uzyskanych na aukcjach, czasie potrzebnym na wykonanie zegarka lub wyliczeniu funkcji, zapominając przy tym o właściwym wykonawcy i specyfice zastosowanego mechanizmu. Są to zagadnienia, na które warto poświęcić kilka akapitów.
Wczesne chronografy Patek Philippe. Victorin Piguet
Manufaktura Antoniego Patka, oferująca niemal od początków swojej działalności wyszukane zegarki wysokiej klasy, sama w sobie nie była producentem mechanizmów. Patek nabywał mechanizmy ébauche od uznanych genewskich mistrzów zegarmistrzostwa, które były kunsztownie wykańczane, a następnie oprawiane w wyszukane, zdobione koperty. Nie inaczej było w przypadku zegarków z komplikacjami.
Od końca lat 70. XIX stulecia najważniejszym dostawcą skomplikowanych mechanizmów dla Patek, Philippe & Cie. był Victorin Piguet (1850 – 1937). Urodził się on w miejscowości Le Chenit w Vallée de Joux jako syn zegarmistrza Daniela Henri Pigueta. Victorin szybko przyswoił sztukę tworzenia zaawansowanych mechanizmów z komplikacjami, z której słynęła Dolina Joux i już w wieku dwudziestu kilku lat został nauczycielem w szkole zegarmistrzowskiej w Genewie. W 1880 roku wraz z bratem Alfredem założył firmę Victorin Piguet et Frères.

Zdj. Victorin Piguet
Patek Philippe nie był jedynym klientem atelier braci Piguet, natomiast był jednym z pierwszych, a współpraca pomiędzy firmami trwała przez dziesięciolecia. Już w latach 1879-80 Victorin Piguet et Frères opracował 18-liniowy mechanizm chronografu w typie rattrapante, na który zapotrzebowanie zgłosił m.in. Patek Philippe. Firma z Genewy miała w ofercie kieszonkowe chronografy co najmniej od początku lat 70 XIX wieku, ale były to zegarki z pojedynczym stoperem.
Na 1884 roku datuje się zastosowany przez Patek Philippe 19 liniowy mechanizm rattrapante V. Pigueta o ciekawej konstrukcji. Zegarek wyposażono w centralny 60-minutowy licznik chronografu, co oznaczało, że koncentrycznie na środkowych osiach mechanizmu osadzono aż 5 wskazówek, co należy uznać w tamtym czasie za wielki wyczyn konstrukcyjny.

Zdj. Kieszonkowy Patek Philippe rattrapante z ébauche Pigueta.
Poza komplikacją chronografu Victorin Piguet dostarczał dla manufaktury z Genewy mechanizmy repetycyjne oraz z wiecznym kalendarzem. Piguet jest również autorem mechanizmów Grand Complication, łączących te trzy najważniejsze zegarmistrzowskie komplikacje.
Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku warsztat Pigueta opracował na zlecenie Patek Philippe niezwykły zegarek dla amerykańskiego finansisty i kolekcjonera Henrego Gravesa Jr. Prace nad nim trwały ponad 5 lat od 1926 do 1932 roku i przez długie dekady Henry Graves Super Complication był uznawany za jeden z najbardziej zaawansowanych technicznie zegarków, jakie kiedykolwiek powstały (Henry Graves Super Complication rywalizował o ten tytuł z zegarkiem astronomicznym Leroy 01, który powstał w latach 1897-1904).
Projektem kierował sam Victorin, a znaczny zakres prac wykonali jego synowie Jean-Victorin i Paul-Henri Piguet oraz wnuk Henri-Daniel. Było to więc dzieło trzech pokoleń rodziny Piguet. Poza nimi w stworzeniu tego niezwykłego zegarka udział miało kilku innych specjalistów z Vallée de Joux. Mechanizmy wiecznego kalendarza opracował Paul Auguste Golay (1873–1937). Charles Rochat-Reymond przygotował osie kół mechanizmu oraz chronografu, a Juste Olivier Aubert (1856–1932) stworzył mechanizm naciągu. W projekt zaangażowani byli poza tym David Alfred Nicole, Michel François Piguet, Louis Rochat-Benoit i Luc Rochat.


Zdj. Henry Graves Super Complication
O skali trudności, jaką stanowiła konstrukcja mechanizmu tego zegarka, świadczy fragment korespondencji (pisownia oryginalna) pomiędzy Pigueta, a P. A. Golayem: „Czy w Państwa obliczeniach kół i zębatek uwzględniają Państwo fakt, że aby co 4 lata powrócić do tego samego punktu, koło roczne musi wykonać obrót w ciągu 365 dni i ćwierć, aby skompensować przesunięcie zęba gwiazdy 29 lutego? W przeciwnym razie, po 4 latach, odchylenie spowodowałoby, że 3 marca wyświetlałby czas 29 lutego. Błąd w ten sposób narastałby coraz bardziej”.
Efektem ich wspólnej pracy był zegarek oferujący poza pomiarem czasu 22 różne komplikacje, takie jak wskazanie czasu gwiazdowego i słonecznego, alarm, wieczny kalendarz o dokładności wyliczonej do 2100 roku oraz oczywiście chronograf rattrapante. To imponujące dzieło sztuki stanowi nie tyle wizytówkę kunsztu manufaktury Patek Philippe, ile bardziej pokaz geniuszu mistrzów zegarmistrzostwa z Valle do Joux.
*
Manufaktura Victorina Pigueta w latach 20. poprzedniego stulecia dostosowała swój warsztat do wytwarzania mechanizmów zegarków naręcznych, zgodnie z potrzebami rynku.
Już w 1923 roku na bazie ich 12 liniowego mechanizmu Patek Philippe zbudował naręczny chronograf rattrapante, który był pierwszym zegarkiem tej klasy na rynku. Zegarek o numerze koperty 235.326 określany jako Officer wyposażony został w autonomiczny przycisk chronografu pomiędzy godziną 1 a 2 i niespotykany w tamtym czasie licznik chronografu z registrem 60 minut na godzinie 3. Mechanizm został wykonany przez Victorina Pigueta już w 1903 roku, co oznacza, że czekał na swoje przeznaczenie 20 lat. Od strony funkcjonalnej podstawowy chronograf (funkcja start, stop i zerowanie) odsługiwany był niezależnym przyciskiem, natomiast rattrapante za pomocą koronki, która miała pozostawiony luz roboczy, pozwalający na jej wciśnięcie z celu uruchomienia dźwigni. Ten niezwykły zegarek został sprzedany 10 czerwca 2014 roku na aukcji Sotheby’s w Nowym Jorku za kwotę 2 965 000 dolarów i trafił do Muzeum Patek Philippe.

Zdj. Naręczny PP rattrapante z mechanizmem V. Piguet z 1923 r.
Rok później manufaktura z Genewy zaprezentowała kolejny model naręcznego chronografu, a w 1925 roku zegarek naręczny z wiecznym kalendarzem. Mniejsze mechanizmy z funkcją chronografu autorstwa Pigueta stosowano w naręcznych chronografach Patek Philippe aż do lat 30.
Patek Philippe i współpraca z Valjoux
Najwyższy kunszt rzemieślniczy i manufakturowe podejście warsztatu Victorina Pigueta gwarantowało doskonałą jakość dostarczanych mechanizmów, jednak skala produkcji była w związku z tym ograniczona. Zaczęło to stanowić problem wraz ze wzrostem zainteresowania i zapotrzebowania na zegarki naręczne, również te z komplikacjami. Po przejęciu firmy przez braci Stern w 1932 roku, którzy planowali rozszerzyć produkcję, wdrożyli oni poszukiwania seryjnie produkowanego, a jednak najwyższej możliwej klasy bazowego mechanizmu dla swoich chronografów.
Wybór padł na Valjoux 23VZ. Mechanizm o kompaktowych wymiarach (średnica 28, wysokość 5,85 mm) doskonale pasował do wprowadzonego w 1934 roku i mierzącego 33 mm średnicy modelu Patek Philippe ref. 130, który szybko stał się podstawowym naręcznym chronografem manufaktury z Genewy. W pierwszych latach produkcji w tym modelu stosowano jeszcze ébauche Victorina Pigueta, ale od 1939 roku zastąpił je Valjoux 23VZ, co pozwoliło zwiększyć skalę produkcji.

Zdj. Patek Philippe ref. 130
Chociaż Valjoux 23VZ sam w sobie był napędem wysokiej klasy, to zanim trafił do zegarków Patek Philippe, poddawany był przez ich specjalistów modyfikacjom i pieczołowitemu wykończeniu.
Pierwsza najbardziej widoczna różnica to forma mostka koła sekundowego chronografu i koła licznika minut, który zyskał inny układ ramion. Dodano nasadką na kole kolumnowym oraz regulator balansu w formie łabędziej szyi. Rozdzielony został mostek koła napędowego i koła wychwytowego. Dodając do tego polerowany kurek koła wychwytowego, szczotkowanie dźwigni chronografu i polerowane spady otworów na śruby, to od strony estetyczno-wizualnej mechanizm oznaczony jako Patek Philippe kal. 13-130 był nową jednostką.
Sam model ref. 130 to kwintesencja chronografów z lat 30. i 40. Niewielka koperta, najczęściej wykonywana z 18-karatowego złota, stonowana tarcza z „breguetowskimi” indeksami i wskazówkami typu dauphine mają w sobie ponadczasowy urok. Do 1964 roku Patek Philippe wyprodukował około 1500 egzemplarzy tego modelu.
Jednak najlepiej rozpoznawalnym chronografem, w którym zastosowano mechanizm kal. 13-130 był Patek Philippe ref. 1463 „Tasti Tondi” (W wolnym tłumaczeniu „Okrągłe pushery”). Popularność tego wprowadzonego na początku lat 40. modelu wynikała z faktu, że był to pierwszy wodoodporny chronograf PP, co wpłynęło na formę zastosowanych przycisków. Okrągłe przyciski były nowością w ofercie chronografów z Genewy, a charakterystyczne nacięcia na ich czole stały się znakiem rozpoznawczym tego modelu. Szacuje się, że wyprodukowano 750 egzemplarzy „Tasti Tondi”, a do dzisiaj przetrwało tylko około 17 sztuk najrzadszej wersji w stalowej kopercie (większość zamknięto w kopertach z żółtego złota).

Zdj. Patek Philippe ref. 1463
Valjoux produkował mechanizm 23VZ do 1974 roku, ale Patek Philippe dzięki zakupowi zapasów tego napędu mógł utrzymać swoją produkcję aż do 1985 roku (ref. 2499).
Lemania
Gdy stało się jasne, że klasyczne manualne mechanizmy Valjoux z kołem kolumnowym wkrótce będą niedostępne, w Patek Philippe rozpoczęto poszukiwania godnego następcy. Z uwagi na gruntowne zmiany na rynku producentów napędów chronografów, wybór okazał się dość łatwy.
Na początku lat 80. Lemania była jedynym producentem, który wytwarzał seryjnie manualne mechanizmy chronografów wyposażone w koło kolumnowe. Firmy takie jak Martel Watch Co., Valjoux lub Venus albo zakończyły działalność, albo przestawiły produkcje wyłącznie na chronografy z przełącznikiem krzywkowym. W ten sposób pozbawiona konkurencji Lemania pomogła odtworzyć się w Szwajcarii „wysokiemu zegarmistrzostwu”.
W 1985 roku kaliber Lemania 2320 stał się bazą mechanizmu zegarka Patek Philippe ref. 3970, oznaczonego jako kal. CH 27-70. Był to rozbudowany chronograf z wiecznym kalendarzem i fazami księżyca. Bazowy mechanizm Lemanii został poddany zaawansowanym modyfikacjom, obejmującym ok 50% części.

Zdj. Lemania 2320 versus Patek Philippe kal. CH 27-70.
Ze względów funkcjonalnych i historycznych, koło wychwytowe, kurki czwartego koła, mostek chronografu oraz konfiguracja dźwigni sprzęgła zostały przeprojektowane na wzór modelu z 1923 roku, czyli pierwszego naręcznego chronografu PP. Zmiana profilu zębów i przełożenia przekładni pozwoliły na optymalizację krzywej momentu obrotowego i zwiększenie rezerwy chodu o 20% do 60 godzin. Zastosowano również balans Gyromax, wynaleziony i opatentowany przez Patek Philippe, a także nakrywkę koła kolumnowego.
Patek Philippe zastosował bazowy mechanizm Lemanii również w modelu o numerze ref. 5070, który zadebiutował na Targach w Bazylei w 1998 roku. Ten „prosty” chronograf wyposażony jedynie w 30-minutowy licznik, chociaż mierzył 42 mm, stylistycznie nawiązywał do modeli Patek Philippe z lat 50.

Zdj. Patek Philippe ref. 5070. Zdj. Philips
Model ref. 5070 produkowany był w kopercie z żółtego, różowego i białego złota, oraz platyny.
Jednak prawdziwym pokazem możliwości adaptowania przez Patek Philippe mechanizmów ébauche produkowanych przez Valjoux i Lemanię były właśnie chronografy „wzbogacone” o komplikację wiecznego kalendarza, czyli rodzina Patek Philippe Perpetual Calender Chronograph…. ale to już materiał na kolejny wpis 🙂

Jeśli podobało Ci się to, co właśnie przeczytałeś, daj znać w komentarzu.
Jest to niewielki fragment książki Chronografy – ukryte piękno, nad którą niedawno zakończyłem pracę i którą możesz zamówićtutaj.
Mateusz Piechnik